RSS
wtorek, 13 czerwca 2017

Kochana Mamo,

niech każdy krok przyniesie Ci szczęście na cały rok!

Niechaj Ci świeci słoneczko złote!

Tego Ci życzy MALEŃKI KOTEK!

 

Przy MALEŃKIM KOTKU wymiękłam :)

09:53, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 kwietnia 2017

Epuś! Epuś! Epuś!

Długo nie mogłam zrozumieć o co chodzi. A chodzi o KECZUP! Uczyłam małego amatora przetartych pomidorów prawidłowej nazwy przysmaku, ale nie. Epuś i koniec. Ale z drugiej strony to dobrze - niezmiennie mnie to śmieszy ;)

A starszy też nie próżnuje - ostatnio rozgryzał słowo PRIORYTET.

08:51, aerinaceus
Link Komentarze (1) »
piątek, 30 grudnia 2016

https://www.youtube.com/watch?v=3wGkFctgw8I&index=11&list=RDMMLEERdjtrg7Y

 

W rzeczywistości proza życia...

Jem śniadanie. Przychodzi młodszy, klepie się po zadku i powtarza:

- Pupa! Pupa! Pupa!

- Też mam - konstatuję

Chwila ciszy.

- Siusiak! Siusiak! Siusiak!

Zaśmiałam się. Starszy wpada do kuchni by wspomóc brata, po chwili siedzę (z dość zapewne durną miną) popijając kawę przy akompaniamencie dwóch dziarskich głosików:

- Siusiak!

- SIUSIAK!

- Siusiak!

- SIUSIAK!

Jak to zwykle bywa, po chwili się znudziło. Odetchnęłam, na krótko, gdyż po chwili przybył starszy z prośbą:

- Mamo, ale powiedz mi, tak DOKŁADNIE, skąd się bierze dzidziuś?

12:10, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 września 2016

- Kocham Cię, Krzysiu, wiesz? - zagaduję Starszego.

- Nooo... Tysiąc razy mi to mówiłaś...

- Hmm... A mogę Ci to od czasu mówić?

- Tak! Mówisz to NAJWSPANIALEJ NA ŚWIECIE!

Tagi: Krzyś
16:52, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 września 2016

6.30

Młody młodszy gramoli się pociesznie do mojego łóżka i wtula się we mnie pleckami układając główkę na moim ramieniu. Głaskam go po główce, boczku, nodze... Przytulam go całego.

- Kocham Cię... Kocham Cię, wiesz?

Uśmiechamy się do siebie i tulimy.

- Kocham Cię, maluszku - szepczę.

- KO-AM... - powtarza słodki głosik.

- Kocham Cię - mówię rozbawiona.

- KO-AM!

 

Wyznanie dwulatka.

Kiedy ten czas zleciał?

Jedno się nie zmienia: od zawsze uwielbiał się przytulać:)

Tagi: Grześ
21:18, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 czerwca 2016

Chora siedzę z Krzysiem w domu i budujemy Lego. Ambitny plan obejmuje budowę wszystkich zestawów i dokupienie brakujących klocków. Misiek zestawy budowane kilka miesięcy temu ogarnia prawie bez zaglądania do instrukcji. Za oknem powstaje nowy blok, słyszymy odgłosy budowy i głośną muzykę. Dzisiaj akurat jakieś disco.

- Słyszysz? - pyta tajemniczym, rozmarzonym głosikiem Krzyś - pieśni morza... To pieśni morza!

A tu soundtrack z filmu Sekrety morza: 

https://www.youtube.com/watch?v=q6wVijh2n9g&list=RDWU2e0W40U0U&index=2

A sam film, "Sekrety morza", oglądałam z Krzysiem kilka razy, za każdym razem ze łzami w oczach...

Tagi: Krzyś
14:56, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 czerwca 2016

Dużo pracuję. Za dużo, wiem o tym, ale do końca czerwca muszę. Węża nie ma. 

Czekam, kiedy to wariactwo się skończy.

- Mamo, ja będę pracował, żebyś Ty nie musiała... Żebyś mogła być z nami, wiesz?

- Dzięki, Krzysiu - zaśmiałam się w pierwszej chwili. 

A potem zrobiło mi się smutno...

Tagi: Krzyś
21:58, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 czerwca 2016

Pierwsze zdanie Grzesia: 

TU MI UHU!

"Tu (jest) miś i sowa!"

***

Opowiadanie Krzysia:

- Mamo, coś Ci opowiem... Coś ciekawego! Wczoraj w przedszkolu widziałem coś niezwykłego!

- Tak? A co to było? - zapytałam zaciekawiona

- Osy jadły kupę kota! W krzakach! Z dwoma kolegami tam byłem! Z moimi ulubionymi niegrzecznymi kolegami!

Aha. Nie mam pytań.

Tagi: Grześ Krzyś
23:08, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 marca 2016

Refleksje Krzysia:

- Ten komputer nie jest stary, jest młody... Tak jak ja!

- Ja też jestem młoda - rzucam zaczepnie ciekawa riposty syna.

- Tak... My jesteśmy młodzi... nie psujemy się!

21:47, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 lutego 2016

- Mamo... - zaczyna Krzyś nieśmiało gdy robię coś w kuchni - ja chyba wiem, dlaczego Pana Boga nie widać...

Nie odzywam się, czekam. Co zresztą miałabym powiedzieć?

- Bo... bo Go chmury zasłaniają...

Dumny z siebie i swej mądrości pobiegł się bawić:)

Tagi: Krzyś
12:35, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 stycznia 2016

Ki-u! Ki-u! Ki-u! - woła Grześ brata...

Jak dotąd brat nie istniał, a jeśli nawet, to jako coś, hmmm... raczej mało interesującego i godnego uwagi.

Ale od kilku dni mały zwraca uwagę, że ten mały człowiek obok jest. Że warto go pozaczepiać. Że należy go obudzić rano, żeby było wesoło...

A żeby oddać charakterek małego pieszczocha, trzeba uczciwie dodać że do tych niewielu słówek które zna, ostatnio dołączyło "gli gli gli gli" - w wolnym tłumaczeniu: łaskocz mnie do upadłego!

Krzyś przyniósł z przedszkola rysunek. Z komentarzem: "To jest dla mamy i taty od bardzo mądrego Krzysia, który potrafi narysować takie pająki na śniegu". Pająki ślizgają się na lodzie, a na nie spadają wielkie jak gałki śnieżne - białe płatki...

Tagi: Krzyś
13:42, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 grudnia 2015

Renifer Rudolf grzeje kopyta,

Mikołaj w pośpiechu prezenty chwyta.

Wszystkie smutki wnet pójdą w kąt

- serdecznie Wam życzę Wesołych Świąt!

20:56, aerinaceus
Link Komentarze (1) »
środa, 02 grudnia 2015

Wąż wysyła Krzysia spać. Siadam przy komputerze i zaczynam czytać.

Przychodzi Krzyś:

- Jestem Ci wdzięczny mamo że ze mną budowałaś Lego i że całe miasto zrobiliśmy!

Ciepło mi się na sercu zrobiło - niby nic, zabawa klockami, i ktoś mi jest za to WDZIĘCZNY:)

Nie wiedziałam, że zna takie słowo:) 

***

Grześ za to mówi TA i NE. Rzadko, ale ze zrozumieniem. I bardzo dobitnie:)

Tagi: Grześ Krzyś
21:33, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 listopada 2015

Krzyś, od tak sobie:

- Jak dobrze jest mieć dobrą mamę i dobrego brata...

Czyli nie taki znów materialista:)

Tagi: Krzyś
20:44, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 listopada 2015

Wracam z pracy. Grześ już śpi. U progu wita mnie Krzyś:

- Masz coś dla mnie?

- No nie mam...

- Ale masz coś dla mnie?

- No buziaki mam, miłość mam...

- Ale miłość to nie jest to czego ja chcę!

- Tak? A czego byś chciał?
- Zabawkę jakąś może... No musisz mi czasem coś przynosić! Jakąś zabawkę!
21:08, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 października 2015

W przedszkolu Krzysztof ma angielski. Mówi, że uczą się, jak jest po angielsku mama, tata i brat. I o fingelach. Próbowałam, na prawdę próbowałam dociec, czym lub kim jest fingel. Niestety, poległam.

Po dwóch czy trzech tygodniach karzę młodemu przymierzać czapki przed zimą. Przymierza. Także rękawiczki.

I gada: 

Tata fingel, mami fingel, dzidziuś fingel...

I podśpiewuje:

Łel alju, łel alju, hiajem, hiajem, hał du ju du?

No i ja paniała:)

https://www.youtube.com/watch?v=YJyNoFkud6g

sobota, 03 października 2015

Siedzę na zebraniu rady rodziców w przedszkolu. Ponieważ nauczycielki kończą pracę, podrzucają Krzysia i jeszcze jedno dziecko na przeciągające się spotkanie. Krzyś rzuca mi się w ramiona i wręcza mi rysunek, oznajmiając na cały głos:

- Mamo! Narysowałem dla Ciebie PIWKO!

No i wysoka szklanka z zawartością na rysunku...

***

Grześ jak to Grześ - codziennie wita mnie z entuzjastycznym:

-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

Przyczepia się do nogawki jak pijawa i nie odpuszcza.

Zastanawiam się, na ile jest świadomy własnego JA - ostatnio Sylwek oglądając z nim fotki zauważył, że na pytanie "Kto tutaj jest?", młody naprzemiennie wskazuje swoją podobiznę i siebie. Postawiony przed lustrem z naklejką na czole sięga na główkę by ją zdjąć, choć po chwili namysłu. Zdaje się, że główka pracuje - młody buduje wieżę z kilkunastu klocków, które łączą się ze sobą tylko jednym bokiem - jeśli poda mu się nieprawidłowo obrócony klocek, bezbłędnie obraca go i umieszcza na swoim miejscu.

No i nowe słówka:

BAA - kłaść się do przenierania

AM AM AM - jeść

UUU UUU - sowa

sobota, 12 września 2015

Krzyś, po hospicyjnym pikniku twardzieli, zasmakowawszy w rodeo, zamęcza nas prośbami o zabawę w "zwalającego byka". Bykiem jestem ja lub wąż, albo w pozycji leżącej na plecach z podkurczonymi nogami, albo na czworaka, staramy się zrzucić młodego na glebę. Jeśli widzi to młodszy, to dwóch jeźdźców dosiada jednego byka. Zakwasy murowane, bo rundek zwalającego byka jest zwykle dość dużo. Na jednej czy dwu nigdy się jeszcze nie skończyło:)

Dzisiaj młody zaczyna gadkę:

- Mamo, pobawimy się w zwalającego byka?

- Wiesz co... Tatę poproś, on jest dużo silniejszym bykiem... - sugeruję.

- Taatooo... Bawimy się w zwalającego byka?

- Hmmm... A może być jakaś inna zabawa?

- Tooo moożee w... ZWALAJĄCEGO KONIA?

Tagi: Krzyś
19:58, aerinaceus
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 września 2015

Grześ chodzi. Od wczoraj:)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11
Pisz swój dziennik w Internecie